O nas.

Jesteśmy firmą rodzinną. Proce pojawiły się u nas ponad 30 lat temu. 
Od początku robiliśmy proce z trzema a nawet z czterema linkami ... po prostu tak było łatwiej. Kwadratowy kawałek skóry, przymocować linki i już ... 
Z upływem lat konstrukcja proc dojrzewała aż osiągnęła stan dzisiejszy. Według nas optymalny.

Początkowo proce używane były głównie do rzucania lanych gumowych piłek naszym psom, owczarkom niemieckim. Uwielbiały to, były wręcz uzależnione.
Dzięki temu psy miały codziennie radosny spacer i były "wybiegane" a my mieliśmy świetne warunki do treningu rzucania procą: psy nie dość że znajdowały każdą zgubioną piłkę "po zapachu" to jeszcze aportowały ją do samych rąk ... co za wygoda dla procarza! Taki spacer z psami i procą to była czysta przyjemność.

W późniejszych latach, kiedy nasze dzieci były już całkiem duże, pojawił się pomysł na wspólną grę.
Wtedy okazało się, że proca z trzema linkami ... to jest to. Taka konstrukcja procy pozwala na celne rzuty nawet bardzo lekkimi piankowymi piłkami.
Tak lekkimi, że bez obaw można nimi rzucać w siebie nawzajem. Z czasem stworzyliśmy zasady gry i tak powstała nasza rodzinna gra, którą nazwaliśmy Slingers’ Clash czyli Starcie Procarzy.
Latem gramy na niedużych boiskach otoczonych wysoką siatką a przez resztę roku (taki klimat) korzystamy ze szkolnych sal gimnastycznych.
Można grać 1 na 1, 2 na 2 ale ogólnie im więcej graczy tym więcej śmiechu i zamieszania ...

Mamy nadzieję, że gra przyniesie Wam tyle radości co nam. Zapraszamy do zabawy.